
Nasi specjaliści na antenie RMF FM!
Tematem był tętniak: Gdzie i jak powstaje? Dlaczego nazywany jest „tykającą bombą”? Jak go wykrywać i leczyć, ale też chronić się przed nim?
Pięćdziesiąt lat pracy w zawodzie… Czy da się ten czas jakoś podsumować?
Muszę powiedzieć, że minęło jak mrugnięcie oka… Najważniejsze było to, że zdecydowałam się zostać lekarzem internistą. Przez pierwsze dwa lata, w czasie komunizmu pracowałam w innym krakowskim szpitalu jako wolontariuszka, od rana do wieczora. To nie był łatwy okres, ale na szczęście ordynator – który z tej mojej pracy był zadowolony – polecił mnie w Szpitalu MSWiA w Krakowie. I tak rozpoczęło się to pięćdziesiąt na Oddziale Chorób Wewnętrznych.
Dlaczego było to tak istotne dla Pani, żeby zostać internistą?
Królowa medycyny można tak powiedzieć, bo tutaj spotykają się wszystkie dziedziny i z każdej trzeba mieć wiedzę na odpowiednim poziomie. Jedną z nich jest kardiologia, którą później ukochałam i zostałam także kardiologiem. Najpierw jednak zainteresował mnie po prostu człowiek i do dziś mi to zostało. Staram się patrzeć na pacjenta od umysłu, czyli tak trochę psychologicznie – po cały organizm.
A z tego organizmu, na pierwszy plan wybiło się serce… Co przekonało Panią do kardiologii?
Ludzie najczęściej jednak umierają na: choroby układu krążenia, udary, nadciśnienie… a ja zawsze chciałam pomagać i ratować ludzkie życie. Interesowały mnie wszystkie przełomy w tej dziedzinie medycyny. Wtedy, gdy rozpoczynałam pracę jako kardiolog – bardzo dużo było do zrobienia choćby w kwestii świadomości. Wiedza na temat zdrowego stylu życia i profilaktyki była na niskim poziomie, więc dużą swoją rolę widziałam także w edukowaniu pacjentów. Zmieniło się to, że teraz ludzie lepiej o siebie dbają – starają się być aktywni fizycznie i stosować odpowiednią, zbilansowaną dietę. Na korzyść zmienia się też podejście do alkoholu i palenia papierosów. Jesteśmy na dobrej drodze.
A co jest dla Pani szczególnie istotne w pracy, tak na co dzień?
Patrzę na pacjentów nie tylko poprzez ich chorobę, ale także odczucia. Zawsze chciałam, żeby czuli się ważni i choć w szpitalu nigdy nie będzie jak w domu – to jednak staram się stworzyć taką rodzinną atmosferę. Pacjent musi być przekonany, że jest bezpieczny, pod dobrą opieką i że robimy wszystko, żeby mu pomóc. Staram się przekazywać mu dobrą energię, bo zdrowienie zaczyna się od psychiki. Ta pomoc bliźniemu zawsze była i jest dla mnie najważniejsza. Bardzo cieszy mnie każdy uśmiech i powrót pacjenta do zdrowia… Tak jak wtedy, gdy był u mnie na oddziale ponad sześćdziesięcioletni pacjent z sepsą, w bardzo ciężkim stanie – a jednak udało się go uratować.
I oby takich sukcesów było jak najwięcej, choć na szpitalnym oddziale nie brakuje też trudniejszych momentów. Lekarz chyba nie powinien nosić w sobie tych emocji…?
Tak byłoby lepiej… ale ja jestem taka, że przeżywam i wzruszam się. Na szczęście mam wsparcie w domu, w rodzinie i mężu – który potrafi słuchać, a to pozwala uwolnić się od tych emocji. Uwielbiam muzykę klasyczną, więc w nią też najczęściej uciekam. Zaraz po powrocie do domu słucham Bacha czy Chopina, ale pojawia się także jazz i lekki rock. Wybieram się też na długie spacery.
Cały czas jest Pani czynna zawodowo… Co daje pani siłę?
To, że wciąż mogę pomagać chorym. Ciągle czuję się potrzebna, a teraz mam dodatkowo większą wiedzę i wieloletnie doświadczenie.
A jakie ma Pani marzenia?
Zawsze lubiłam podróżować… zwiedziłam z mężem cztery kontynenty, przeszliśmy też całe Tatry polskie i słowackie – więc chciałabym, jak najdłużej mieć siłę do podróżowania i oczywiście do pracy… żeby uratować jeszcze wiele osób. Życzę sobie zdrowia.
Pani Doktor… My też życzymy zdrowia i spełnienia marzeń. Gratulujemy jubileuszu i dziękujemy za rozmowę.

Tematem był tętniak: Gdzie i jak powstaje? Dlaczego nazywany jest „tykającą bombą”? Jak go wykrywać i leczyć, ale też chronić się przed nim?

Oczywiście z umiarem, ale warto nie odmawiać sobie tej chwili przyjemności, a także… dawki zdrowia…?
W Dniu Czekolady słów kilka jej mniej znanym obliczu

Współpraca… To słowo klucz przy okazji tegorocznego, Światowego Dnia Zdrowia.

W związku z prowadzonymi pracami budowlanymi, w dniach 8 – 17 kwietnia 2026 r. mogą wystąpić niedogodności także w godzinach nocnych.
"Cookies" to pliki, które pozwalają nam gromadzić informacje dotyczące Twojej wizyty na naszej stronie internetowej. Przy ich pomocy możemy m.in. określić liczbę osób odwiedzających, częstotliwość odwiedzin, sposób korzystania ze strony internetowej. Pliki Cookies wykorzystujemy także by zapewnić prawidłowe działanie strony. Zapoznaj się z polityką plików Cookies
Zarządzaj swoimi ustawieniami poniżej:
Essential cookies enable basic functions and are necessary for the proper function of the website.