
Nasi specjaliści na antenie RMF FM!
Tematem był tętniak: Gdzie i jak powstaje? Dlaczego nazywany jest „tykającą bombą”? Jak go wykrywać i leczyć, ale też chronić się przed nim?
Otyłość nie jeden ma wymiar i jest to jest przede wszystkim chorobą o bardzo wysokim ryzyku powikłań, w tym najgroźniejszych do których zaliczamy problemy kardiometaboliczne. Choroba otyłościowa ma zresztą swój kod – w ICD-10 / E66 /. Od paru lat stała się ciężką przewlekłą chorobą cywilizacyjną z tendencjami do nawrotów – bo teraz już uważa się, że nie powinniśmy mówić o efekcie jo-jo, a niestety o nawrocie choroby. W badaniach przeprowadzonych w 2024r. na otyłość choruje co czwarta dorosła osoba w Polsce. Światowa Organizacja Zdrowia określa, że w 2030 roku na całym świecie będzie aż 600 mln osób cierpiących na otyłość i będzie to jeden z głównych problemów współczesnego świata.
Rozwój cywilizacji i uprzemysłowienie świata sprawiło, że styl życia ludzi uległ drastycznej zmianie. Mniejsza aktywność fizyczna, dłuższy czas pracy, tempo życia, nieregularne spożywanie posiłków, nadmierna podaż kaloryczna, spożywanie potraw wysokokalorycznych – w tym nadmierne spożycie węglowodanów, zwłaszcza prostych i wysoko przetworzonych produktów (dla organizmu prozapalnych, zaburzających wydzielanie niektórych hormonów regulujących ośrodki głodu i sytości, powodujących również spadek neurotroficznego czynnika BDNF), chroniczny stres, zaburzenia snu – (niedobór wydzielania melatoniny, zaburza dobowy rytm wydzielania adipokin związanych z uczuciem sytości i głodu), dodatkowe schorzenia somatyczne, nasz genotyp czyli geny kodujące np. białko UCP1 oraz receptory adrenergiczne, jako geny potencjalnie związane z predyspozycją do otyłości – oto czarna lista, która w znacznym stopniu odpowiedzialna jest za tą chorobę.
Dodatkowo w dzisiejszym świecie jedzenie nie ma tylko funkcji zaspokojenia głodu, a przynajmniej coraz rzadziej jemy aby zaspokoić głód a raczej aby zaspokoić nasz apetyt. Jedzenie ma obecnie wiele różnych dodatkowych funkcji – może „ukoić” nasze emocje, może zredukować stres, wyrazić nasze uczucie – jako nośnik emocji, szybko odtworzyć zapasy energetyczne mózgu, uwolnić hormony szczęścia.
Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna, te łatwe sposoby nie tylko nam nie pomagają, ale szkodzą – prowadząc np. do stanów zapalnych, zaburzeń w wydzielaniu substancji regulujących ośrodek głodu i sytości, zaburzeń równowagi hormonalnej, zaburzeń mikro bioty jelitowej i zmniejszenia produkcji neutroficznego czynnika mózgowego BDNF – a to wszystko zaburza procesy uczenia i zapamiętywania, rytmu snu i czuwania, naraża na choroby neurodegeneracyjne, choroby psychiczne – chociażby depresje, a przede wszystkim na poważne powikłania kardiologiczne, metaboliczne
A zatem pytanie, jakie nie od dziś sobie stawimy, lub stawimy pacjentom „dlaczego jestem otyły, dlaczego mam nadwagę..?„. Bo…,jestem otyły no właśnie, bo… jem, dlaczego jem?, bo… jestem otyły. Rzadko w gabinecie spotkamy się z taką odpowiedzią, a wynika to chyba ze stygmatyzacji jaką czują pacjenci otyli – oni nie czują się chorzy, tylko nieudolni, bezradni, często niezrozumiani.
Zdanie „proszę schudnąć” to zaczniemy leczyć „bezdech senny”, „chory kręgosłup”, i inne choroby, a jest ich wiele (druga czarna lista) – nie specjalnie dobrze działa na pacjenta i czasem na „jego wewnętrznego krytyka”, a na pewno nie działa motywująco. Zresztą gdyby było to takie proste to przecież nie byłoby problemu zdrowotnego, a kolejki do lekarzy znacznie mniejsze.
Tacy pacjenci, jak zresztą i inni wymagają zrozumienia podłoża choroby, bo otyłość to tylko wierzchołek góry lodowej i poważnych problemów zdrowotnych, które nie leczone mogą prowadzić nawet do śmierci pacjenta.
Na szczęście choroba ta zaczyna być leczona interdyscyplinarne, a mamy już leki stosowane stricte w leczeniu choroby otyłościowej, których jeszcze parę lat temu nie było w ofercie rynku farmaceutycznego. Dlatego też mówi się o potrzebie personalizacji w leczeniu otyłości. Warto więc zaakceptować pacjenta z otyłością jako chorobą – chociaż już tak się coraz częściej dzieje w naszym środowisku, bo akceptacja może być punktem wyjścia, warunkiem i mobilizacją dla pacjenta.
Znalezienie wspólnej płaszczyzny w rozwiązywaniu, leczeniu jest niezwykle ważne ponieważ niesie ze sobą duży pozytywny ładunek emocjonalny – pod warunkiem, że obie strony się starają. Bo bardzo pomocnym czynnikiem w podejściu do leczenia jest edukacja i zrozumienie, a także uważność na drugiego człowieka, czasem też pomoc psychologiczna i psychiatryczna.
Osoby szczupłe też mogą chorować na otyłość ponieważ mogą mieć tzw. otyłość trzewną, czyli ten rodzaj otyłości który wiąże się z problemami zdrowotnymi, więc wykonywanie badań okresowych i przynajmniej „coroczny przegląd techniczny” naszego organizmu może zapobiec tragicznym skutkom poważnych zaburzeń i chorób.

Tematem był tętniak: Gdzie i jak powstaje? Dlaczego nazywany jest „tykającą bombą”? Jak go wykrywać i leczyć, ale też chronić się przed nim?

Oczywiście z umiarem, ale warto nie odmawiać sobie tej chwili przyjemności, a także… dawki zdrowia…?
W Dniu Czekolady słów kilka jej mniej znanym obliczu

Współpraca… To słowo klucz przy okazji tegorocznego, Światowego Dnia Zdrowia.

W związku z prowadzonymi pracami budowlanymi, w dniach 8 – 17 kwietnia 2026 r. mogą wystąpić niedogodności także w godzinach nocnych.
"Cookies" to pliki, które pozwalają nam gromadzić informacje dotyczące Twojej wizyty na naszej stronie internetowej. Przy ich pomocy możemy m.in. określić liczbę osób odwiedzających, częstotliwość odwiedzin, sposób korzystania ze strony internetowej. Pliki Cookies wykorzystujemy także by zapewnić prawidłowe działanie strony. Zapoznaj się z polityką plików Cookies
Zarządzaj swoimi ustawieniami poniżej:
Essential cookies enable basic functions and are necessary for the proper function of the website.