
7 kwietnia – Światowy Dzień Zdrowia
Współpraca… To słowo klucz przy okazji tegorocznego, Światowego Dnia Zdrowia.
Moja mama oddawała krew, więc zachęciła mnie do tego… i kiedy na horyzoncie pojawił się autobus, czyli takie mobilne Centrum Krwiodawstwa – to postanowiłam sprawdzić: jak wygląda oddawanie krwi…
Wiadomo, że chciałam w ten sposób komuś pomóc… ale chciałam też spróbować: Jak to jest? Jak będę czuła się później? Trochę ciekawość… ale też oczywiście chęć pomocy.
Najpierw chodziłam wtedy, kiedy mogłam i czułam się na siłach – bo nie zawsze zdrowie na to pozwalało. Początki były jednak dla mnie stresujące – był moment, że zrobiło mi się słabo… ale wiem, że ten niepotrzebny strach napędzamy sami i nie ma on nic wspólnego z tym, że coś niedobrego dzieje się w naszym organizmie. Kolejnym razem wystarczyła już rozmowa z pielęgniarką – jakiś żart, który rozładował napięcie – i wszystko już było dobrze i częściej odwiedzałam Centrum Krwiodawstwa. Kobiety mogą oddawać krew, co trzy miesiące.
Wypełniamy ankietę – dotyczącą naszego stanu zdrowia, mamy pobraną krew do morfologii… i już po chwili są wyniki. Jeżeli jest wszystko w porządku, to przechodzimy do kolejnego etapu – którym jest wizyta w gabinecie, a tam lekarz: mierzy nam ciśnienie, sprawdza wagę i przeprowadza wywiad. Jeżeli nie ma przeciwwskazań, to możemy oddać krew.
To dodatkowa mobilizacja… Teraz miałam przerwę ze względów zdrowotnych, ale już ostatnio rozmawiałam z mężem o tym, kiedy idziemy oddać krew…
Ja nie byłam jakoś szczególnie osłabiona po oddaniu krwi… Właściwie zwykle już na drugi dzień byłam w pełni sił. Na pewno nie zaleca się większego wysiłku fizycznego i raz faktycznie trochę gorzej się poczułam, gdy – zaraz po wyjściu z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa – jechałam autobusem w upale i w ścisku… ale to była jednorazowa sytuacja.
Warto zaznaczyć, że nie wychodzimy z Punktu Krwiodawstwa od razu na ulicę… jest czas na to, żeby odczekać – odpocząć, upewnić się, że wszystko w porządku i napić kawy lub herbaty.
Na pewno jest satysfakcja i radość, że zrobiło się coś dla kogoś… Więcej szczęścia jest w dawaniu niż w braniu.
Moja praca uświadomiła mi, że potrzeba naprawdę dużo krwi… Dla jednego pacjenta trzeba czasami zmobilizować kilka osób, żeby faktycznie uzupełnić braki w organizmie. Prowadzę dokumentację medyczną i muszę zliczyć, ile jednostek zostało podanych danej osobie – to też otworzyło mi oczy.
Chyba warto pomyśleć o tym: co by było, gdyby to ktoś z nas albo z naszych bliskich – potrzebował takiej pomocy… i z tej perspektywy inaczej widzimy tę potrzebę.
Problemy zdrowotne nie dotyczą tylko osób starszych… Na oddziale widzimy ludzi młodych, którzy do tej pory byli w dobrej kondycji. Warto sobie uświadomić, że zdarzają się wypadki, nagłe choroby i wystarczy popatrzyć na to w ten sposób, że ja też mogę kiedyś znaleźć się w takiej sytuacji. Tymczasem oddawanie krwi kosztuje niewiele wysiłku, a mogę komuś po prostu pomóc.

Współpraca… To słowo klucz przy okazji tegorocznego, Światowego Dnia Zdrowia.

W związku z prowadzonymi pracami budowlanymi, w dniach 8 – 17 kwietnia 2026 r. mogą wystąpić niedogodności także w godzinach nocnych.

DZIĘKUJEMY: za zaangażowanie, za doświadczenie, za ponad 40 lat pracy w SP ZOZ MSWiA w Krakowie.
Nasz zespół opuściły cztery wspaniałe pielęgniarki.
Na
"Cookies" to pliki, które pozwalają nam gromadzić informacje dotyczące Twojej wizyty na naszej stronie internetowej. Przy ich pomocy możemy m.in. określić liczbę osób odwiedzających, częstotliwość odwiedzin, sposób korzystania ze strony internetowej. Pliki Cookies wykorzystujemy także by zapewnić prawidłowe działanie strony. Zapoznaj się z polityką plików Cookies
Zarządzaj swoimi ustawieniami poniżej:
Essential cookies enable basic functions and are necessary for the proper function of the website.